wtorek, 9 października 2012

Wichury, zawieruchy....

Dzisiejsze wiatry, choć mile okraszone słońcem zmusiły nas do przywdziania czap i czapeczek. Ja miałam swoją i Antoś...też miał moją. Jego własna, prywatna zagubiła się gdzieś tymczasowo ( podejrzewam kosz na pranie, ale kto w taki dzień chce z nim dyskutować ;)) więc po podwinięciu ściągacza do góry założył moją. Zrobiłam ją jakiś czas temu, długo czekała na pompona....w końcu dziś go przyszyłam. I jest! I od razu mi ją podebrano.
Miała być dla mamy, ale jak widać może być i dla Dzidziola.
A że Dzidziolowi się podoba....niech ma :)!




pozdrawiamy
M. i A.

czwartek, 27 września 2012

Zapasy na zimę

Lejdis and Dżentelmens...
oto są, najnowsze, najwspanialsze, naj naj naj zdjęcia poczynań moich rąk.
Nagimnastykowałam się przy tym przeokropnie. Samowyzwalacz, ściana w sypialni ( jedyna nieskalana niczym ponad farbę na niej...), brak statywu i profesjonalnego aparatu skutkuje tym.
Tak, tym właśnie ...




I pięknie jest! I Fajnie! I Ciepło!


Z wyrazami zacieszu na twarzy z efektów tej "wery profeszional sesji" 

M.

sobota, 22 września 2012

Jesień.
Nie da się ukryć,że nadchodzą długie jesienne wieczory.
Gorący kubek kawy, ciepłe skarpetki (ach!uroki problemów z krążeniem...),leniwie palące się świeczki i to....

taki widok najpewniej zwiastuje nadejście chłodniejszych dni. Akcja przygotowawcza trwa ;)


M.


PS Czy to zupełnie normalne, że przedszkolak - świeżak tak często choruje? Tydzień przedszkola, tydzień choroby, tydzień przedszkola, tydzień.....

środa, 11 lipca 2012

tortowo II

Kolejne starcie z masą. Stres mnie zjada za każdym razem. A bo pęknie, a bo się zsunie, a bo dziura będzie, a bo kolor nie taki, a bo inni takie fajowskie torty tworzą....
Kiedyś przejdzie, póki co zaprawiam się w boju i otaczam coraz to nowymi zabawkami tematycznymi (foremki, wyciskarki, barwniki..etc)





M.

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

so so so

Stado sów się rozrasta. Ta poleciała do miłej dziewczynki, do Warszawy. Mamy nadzieję, że się podobała :)


Pozdrawiam

M>

PS Wiosno! No ej.....

piątek, 9 grudnia 2011

O rly?

Inspiracja ostatnio popularną modą na sowy. Model w łóżku, więc zdjęcie na nim dopiero jutro. Wersja dla dużych -progresssss


  A tu ostatnio poczyniona broszka, już powędrowała w prezencie dla pewnej Pani G.
 i tył:
M.

wtorek, 13 września 2011

Poczynione wczoraj, w roli rąk - własna mama. Odwiedziła nas ( ze złamanym palcem u stopy ) aby zająć się Antkiem kiedy ja siedzę całymi dniami przy P. w szpitalu.

Podobno jutro wyjdzie....podobno.

 (wybaczcie jakość zdjęć, do lustrzanki jeszcze mi daleko )
 grube mitenki w kolorze szary melanż
i cieńsze z dodatkiem perełek :)

Wczoraj też miała miejsce bardzo przyjemna okazja. Antoni skończył dwa (DIA - w wykonaniu jubilata :)) lata. A czas leci, leci, leci... urodzinowe lody niestety bez taty.

Antoś z dziadkiem okiem ulubionego wujka.

Pozdrawiam i życzę miłego dnia.

M.