środa, 13 listopada 2013

Mam taką przyjaciółkę. Panna G. Umie kopać po tyłku jak mało kto. 
Czas brać się za siebie, by nie zgnuśnieć, nie zmarnieć, nie psioczyć już więcej.

G w grudniu rusza z blogiem. Z kopyta! Doczekać się już nie mogę.

Z brania się za siebie zrobiłam zdjęcia. Małe mitenki obiecane już dawno miłej Pannie MM :) 


 (one są rude jakby co ;) )
 
I to nie to,że nic robione nie było. Pewne takie zniechęcenie dopada ludzia, gdy ludź chciałby piękne zdjęcia (że Och i Ach!), a niestety na lustrzankę póki co nie stać :/ więc i zdjęcia marne  i humor marniasty. Ale.... ale lepiej robić COŚ i chwalić się tym (A co!) w kiepskiej jakości niźli chować wciąż do szafy/szuflady etc ;)

O a tu taka broszeczka na ten przykład -> i kurcze jak ona fajnie wygląda na płaszczu!


  eM.

2 komentarze:

  1. Śliczności :-) Cudne pompony na mitenkach - świetny pomysł na ich ozdobienie.
    Broszka cudowna.
    Cieszę się, że do nas wróciłaś :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) wróciłam z postanowieniem poprawy ;) spodziewaj się mnie tu częściej.

      Usuń